Usunąłem reklamy google’a z tego bloga. Wcześniej myślałem, że przy 600 odwiedzinach w miesiącu zdobędę jakieś kieszonkowe, powiedzmy, na kino. Myliłem się
Przede wszystkim zaskakujące były treści reklamowe zupełnie niepasujące do treści bloga i przez to nieinteresujące gości.
Kilka przykładów:
Dodatkowo zainspirowany wpisem na wspaniałym blogu Setha Godina pomyślałem, że to będzie prezent dla wszystkich moich czytelników. W prawdzie reklamy były wyjątkowo dyskretne, ale teraz nie będzie ich w ogóle. I tyle. Po prostu przypomniało mi się, że tego bloga zakładałem nie po to, żeby zarobić, ale po to by się dzielić.
Dziękuję!



