
Czasem w moich tekstach piszę o długu technicznym. Znalazłem świetny opis co oznacza to pojęcie, więc chętnie dzielę się linkiem:
http://97rzeczy.devblogi.pl/artykuly/1/postepuj-rozwaznie
Myślę, że czasem świadomość, że istnieje coś takiego pozwala na bardziej świadome wytwarzanie kodu i zaciąganie ciut mniejszego długu. Powodzenia!
Poniżej inne ciekawe nowe artykuły, które powinny zainteresować programistów:
projektowanie kodu:
Stosuj zasady programowania funkcjonalnego
projektowanie interfejsu:
Zapytaj “Co zrobiłby użytkownik?
Update: jeszcze jeden ciekawy artykuł o długu technicznym (w języku angielskim)
Dług techniczny dosyć ważna sprawa, choć nie zdarza mi się często go zaciągać. Grunt to sprawne i efektywne planowanie i wcielanie tego w MVC – pózniej żadna refaktoryzacja kodu nie jest straszna :)
To jest kwestia tego jak zdefiniujesz dług techniczny. Niektórzy Twierdzą, że długiem jedynie jest coś, co robisz świadomie (czyli jeśli ktoś mało wie o programowaniu nie zaciąga długu, tylko kiepsko pisze).
Ja stoję po przeciwnej stronie ekstremum. Każda linia kodu w przyszłości w jakimś stopniu utrudnia dodawanie zmian. Tak jak każde odłupanie kawałka kamienia zmniejsza pole manewru rzeźbiarza.
Ale to nie znaczy, że trzeba się bać pisania kodu ;) Jednak trzeba pisać go tak mało jak to tylko możliwe. Oczywiście jeśli w Twoim wypadku działa inne podejście – to super. W moim planowanie na wysokim poziomie nie rozwiązuje tego problemu wystarczająco.
Genialne te porównanie z kamieniem – lepiej bym tego nie ujął :) Dlatego trzeba być świadomym, że to co teraz się pisze, możliwe, że trzeba będzie modyfikować w przyszłości.
Pingback: Wewnętrzna jakość | webbricks