Jak zredukować swoją wydajność?

Pewnie jako programiście tak zwane nocki nie są Ci obce. Jeśli studiowałeś – tym bardziej. Jednak zakuwając do egzaminu późno w noc nie zauważysz jednej ciekawej rzeczy – gdy jesteś zmęczony Twoja skuteczność leci na łeb na szyję!

Najłatwiej jest to zauważyć, gdy programujesz i pojawia się problem. Zazwyczaj wtedy musisz odnaleźć źródło problemu, a następnie je usunąć. Ten pierwszy krok jest najtrudniejszy. Oznacza rozpatrzenie kolejnych hipotez co może być powodem, że coś nie działa. W tym momencie musisz brać pod uwagę wiele ewentualności jednocześnie… tu coś zmienić w kodzie, tam coś wywalić do loga, sprawdzić czy coś się zmieniło – wszyscy to znacie.

Work in progress

Teraz przypomnij sobie jak wygląda taka sesja debugowania późną nocą, gdy “już prawie kończysz projekt”. Czy zdarza Ci się zwyczajnie wkurzyć i odejść od komputera? Czy zdarza Ci się w trakcie debugowania zapomnieć jaki efekt miały przynieść te zmiany? Albo gorzej – małe rozproszenie powoduje, że zapominasz co miałeś zrobić? Poszedłeś zaparzyć sobie herbatę i po powrocie nie wiesz od czego zacząć?

Dobrze jest w takich sytuacjach obserwować reakcję swojego ciała i umysłu. Problemy, które o tej porze rozwiązujesz i zajmują Ci godzinę prawdopodobnie “na świeżo” zajmą mniejszą ilość czasu (zaskoczy Cię to, że problem, którego nie rozwiązałeś i poszedłeś spać rozwiązałeś od ręki następnego dnia – znajdując głupią pomyłkę).

Oczywiście czasem nie można się położyć. Ale warto wiedzieć, że takie zjawiska mają miejsce – wtedy można z nimi pracować (lub bardziej modnie – zarządzać nimi). Tak jak łatwo zapominamy o swoim ciele dopóki nie szwankuje, tak łatwo zapominamy, że nasze zdolności umysłowe zmieniają się w ciągu dnia w zależności od zmęczenia, pory, nastroju etc.

Problem programistyczny może być takim papierkiem lakmusowym, który uświadomi Ci jak bardzo jesteś do bani o 3 nad ranem. Jeśli jeszcze studiujesz – może zdecydujesz się położyć, bo zakuwanie w takim stanie jest kompletną stratą czasu.

Życzę Wam miłego i – mam nadzieję – wolnego weekendu :)

Share Button

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *