Jakość obsługi

Coffee Lover
Wczoraj zostałem bardzo miło zaskoczony.

Moja obrona pracy magisterskiej miała miejsce pod koniec listopada zeszłego roku. Od tamtego czasu, aż do wczoraj “donosiłem” zdjęcia (tylko ich brakowało mi do kompletu dokumentacji). Trwało to długo, bo jak każdy w dzisiejszych czasach miałem ważniejsze rzeczy na głowie, więc wybranie się do fotografa zajęło chwilkę (4 miesiące).
Po tym jak zdobyłem zdjęcia – planowanie wyprawy do dziekanatu zajęło mi kolejny miesiąc.

Na miejscu jednak, po pokonaniu wszelkich przeciwności takich jak korki etc. spotkała mnie niespodzianka. Po tym jak oznajmiłem, że oto doniosłem zdjęcia i chciałbym je dołączyć do dokumentacji spodziewałem się odpowiedzi “proszę wrócić za dwa tygodnie, dyplom będzie gotowy”. Jednak przeurocza (i śliczna!) pani w dziekanacie wypowiedziała wspaniałe zdanie:

Wszystko jest gotowe, możemy to zrobić od ręki

Mogła stwierdzić, że jej się nie chce. Że ma ważniejsze rzeczy do zrobienia (zrozumiałbym – sam przecież mam). Ale nie. Po prostu się tym zajęła. Byłem w szoku. Jest wiele miejsc, w których musisz coś załatwić i czekasz w kolejce (niekoniecznie fizycznie stoisz, ale jakoś czekasz na swoją kolej). Ciekawe jaką przewagę na tle konkurencji miałby podmiot, który zacząłby w taki sposób zaskakiwać petentów?

Ta sytuacja przypomina mi inną we Wrocławiu w przybytku “starbucks”. Obsługująca nas tam dziewczyna była niesamowita. W stu procentach nastawiona na Ciebie, bardzo miła. To było bardzo subtelne – nie jak wyuczona regułka kelnera “smakowało?”. Szczery uśmiech. Dziewczyna nosiła koszulkę “Starbucks startup team”, albo coś w ten deseń. Może ciągle czuła poczucie, które przy radosnych startupach towarzyszy? Nieważne jakie były jej motywy. Jak następnym razem będę we Wrocławiu na placu Grunwaldzkim – na pewno wstąpię na kawę…

Share Button

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *