Priorytety

O ile nie zacząłeś właśnie wczoraj pracy w branży, pewnie ciągnie się za Tobą kilka projektów. Support to nie jest coś co lubimy najbardziej ;) Nawet jeśli byłeś na tyle sprytny, żeby nie dać się wrobić “rozszerzony support”(o tym poniżej), to i tak zdarzają się błędy w Twoich aplikacjach, którymi musisz się zająć.

Ten ogon może Ci przeszkadzać nieco w aktualnym projekcie…

Potrzeba trochę odwagi, nieco wiary w siebie, aby postawić szefowi lub klientowi granice. Czasem może Ci pomóc Twój team leader, jeśli ma siłę i rozumie problem.

Oto kilka sposobów radzenia sobie z tym tematem (sprawdzone osobiście):

  1. wydzielenie konkretnego czasu na pracę z poprawkami
    Pracując do 16, przeznacz ostatnią godzinę na poprawki. Do tego czasu nie zajmuj się nimi. Nie czytaj nawet maili ani ticketów, które dotyczą tego tematu. Zajmuj się najpierw sprawami krytycznymi, które uniemożliwiają pracę Twojemu klientowi. Jeśli jest taka potrzeba, zajmij się ważnymi sprawami następnego dnia od rana. Jeśli trzeba – rozszerz czas do dwóch godzin – bądź elastyczny, ale nie skacz od aktualnego projektu do poprawek i tak kilka razy w ciągu godziny.
  2. ustal zakres Twoich obowiązków
    Każdemu z nas zdarzyło się poprawić coś w module firmy trzeciej, bo to była drobnostka. Jednak klient zaczął oczekiwać od nas konserwacji elementów (to jest właśnie “rozszerzony support”), za które nie jesteśmy odpowiedzialni. W tym momencie potrzebna jest szczera rozmowa, pokazanie co zostało zrobione z “dobroci serca” i poinformowanie, że zgłoszenia tego typu mogą zostać odrzucone.
  3. zastosuj “warstwę pośrednią”
    Czasem system ciągnący się za nami w ogonie może być nieprzyjemny (odziedziczony po gorszych (oczywiście!) programistach, albo napisany przez nas, gdy byliśmy “mniej doświadczeni”) i sama myśl o tym, że trzeba się w niego zagłębić wywołuje gwałtowne reakcje. Czasem wystarczy, że klient doda w mailu słowo “znów”, albo “ciągle” przed słowami “nie działa’. Wtedy częstą reakcją na to jest gniew, który jest bardzo destrukcyjny – silnie ogranicza nasze zasoby umysłowe, w jednej chwili cofamy się kilka kroków w ewolucji i stajemy małpą, która myśli, że może albo atakować, albo uciekać. Trudno jest programować siedząć na drzewie, gdy gryzą nas pchły. W takich sytuacjach, jako team leader, możesz wystąpić w roli proxy. Spraw, żeby wszystkie maile tego nadawcy przychodziły tylko do Ciebie (albo poproś o to klienta, albo poproś nieszczęśnika o ustawienie filtrów tak, żeby nawet tych maili nie widział). Odsiej z tych maili zbędne epitety i elementy mało ważne, zacznij negocjować kwestie “rozszerzonego supportu”

.

I przede wszystkim naucz się odróżniać rzeczy ważne od reszty. Twoi szefowie (lub klienci) mogą mieć na początku pomysł, że nie lubią jak zacząłeś im odmawiać. Prawdopodobnie polubią to, że zacząłeś być skuteczny

Share Button

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *