Pożegnanie z Netarch

space is joy
Ten wpis jest zaadresowany do konkretnych ludzi, z którymi współpracowałem w firmie netarch. Jeśli nie jesteś jedną z tych osób – możesz spokojnie przejść do innych moich bardziej technicznych wpisów o jQuery lub CakePHP.

Moja ponad czteroletnia przygoda dobiega końca. W ogóle nie było to moje pierwsze doświadczenie zawodowe, jednak w szczególe – jeśli chodzi o bracę zgodną z moim wykształceniem – jak najbardziej. Chciałbym tym wpisem okazać swoją wdzięczność ludziom, z którymi w tym czasie współpracowałem.

Łukaszowi i Sebastianowi za okazane zaufanie i ciekawe projekty, które mogłem realizować w firmie netarch. Pierwsze nieśmiałe “web katalogi”, a potem aplikacje do zamawiania odbitek, sprzedaży grafiki, zarządzania wortalem wydawnictwa lub flotą. Życzę im jak najwięcej poważnych klientów, którzy wiedzą czego chcą.

Kasi, Dawidowi i Krzysiowi – za otwartość na moje (czasem szalone) pomysły. Za wsparcie przy ich wdrażaniu i jeszcze większym, gdy okazywały się nie działać. Mateuszowi za to, ze pokazał mi co to znaczy świetny front-endowiec oraz że przez niego musiałem zweryfikować moje pojęcie o tym jak długo nowa osoba powinna się integrować z zespołem.

Najpierw jest człowiek, potem pasja, a potem narzędzia, których używa. Obserwujcie uważnie, co się wokół dzieje i odważnie patrzcie w przyszłość. Jesteście świetnymi specjalistami.

Wszystkim, którzy dołączali do naszego zespołu na dłużej lub krócej: wspomnianym wyżej oraz Tomkowi, Szczepanowi, Sławkowi i Łukaszowi-Orzechowi za dobrą robotę – bez ich ciężkiej pracy nie byłoby tak fajnych systemów. Wszyscy oni byli trochę królikami doświadczalnymi – mieli team leadera, który jeśli chodzi o zarządzanie, to miał doświadczenie w programowaniu (przynajmniej na początku). Wszystkim życzę jednego – żeby to co robią zawodowo było zawsze ciekawe, żeby sprawiało, że z uśmiechem wstają rano do pracy.

Podziękowania należą się też projektom, które się nie udały. Chyba nie zaliczyliśmy totalnych klap. Oprócz projektów, którymi się chętnie chwalę jest kilka (może drugie tyle?), o których nie wspominam. Ze względu na rozmiar, albo na brak zainteresowania ze strony klienta. Przynajmniej wiem teraz jakimi ścieżkami nie iść i co takim projektom najczęściej szkodzi.

Podsumowując – to było ciekawe cztery i pół roku. Życzę wszystkim (i sobie) najciekawszych projektów na świecie.

Share Button

2 thoughts on “Pożegnanie z Netarch

  1. Dzięki za wspomnienie. Ja również miło wspominam, krótką przygodę z programowaniem oraz konsultacje dotyczące wątpliwości. Dzięki za wszystkie rady, które wtedy usłyszałem i za wsparcie, które otrzymywałem! Powodzenia!

  2. hmm….
    ja dziekuje za dobrą kawę którą mnie poczęstowałeś jak wbiliśmy kiedyś do Ciebie z ORzechem.
    Nie jestem pewien czy chciałbym z Tobą albo Orzechem przejść na pozycje przełożony-podwładny…chociaż może kiedyś będę Waszym szefem :PPP

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *