Chochlik w Twoim markecie?

Wyobraź sobie, że jesteś menadżerem w supermarkecie w bajkowej krainie. Wszystko jest ok, ale w Twoim magazynie mieszka chochlik, który chowa wózek widłowy. Nie robi tego złośliwie – po prostu taką ma naturę, inne chochlikowe sprawy zajmują mu głowę.
Wystarczy go zapytać i od razu wskazuje miejsce gdzie go można znaleźć.

Niestety – często wychodzi i trudno go złapać. Twoi magazynierzy bez wózka nie mogą wykonać wszystkich swoich zadań i w końcu okazuje się, że siedzą bezczynnie. Po jakimś czasie znajdujesz chochlika, albo udaje Ci się do niego dodzwonić. Niestety wskazówki przez telefon są nieprecyzyjne, więc szukanie wózka zajmuje więcej czasu.

Kiedy magazynierzy nie pracują towaru zaczyna brakować na półkach – klienci odchodzą do konkurencji i tracisz pieniądze.

Jesteś menadżerem. Co zrobisz?

Ważne! Nie możesz się pozbyć chochlika. W magicznej krainie każdy supermarket musi mieć chochlika – bez niego znika ;)

Masz jakiś pomysł?

Ja zrobiłbym wszystko, aby zatrzymać chochlika na magazynie w godzinach pracy. Zapłać mu, urządź mu przytulną norkę – sprowadź wszystkie wygody, których potrzebuje, aby nie chciał wychodzić.

Jeśli się nie uda – kup mu komórkę i błagaj, żeby miał ją włączoną i zawsze przy sobie.

Mimimalizuj szkody, które się wydarzają, gdy chochlika nie ma pod ręką!

W projekcie IT właściciel produktu (product owner) jest takim chochlikiem. Nigdy nie wyjawi Ci wszystkich szczegółów na temat funkcji, której potrzebuje. Nie złośliwie – po prostu myśli o swoim biznesie, a nie o zależnościach i ograniczeniach w oprogramowaniu, które ten biznes ma wspierać. To Twoje zadanie.

Zrób wszystko, żeby product ownera mieć pod ręką. Jeśli to jest niemożliwe – zorganizuje gorącą linię. Uświadom mu, że bez jego wiedzy projekt stoi. Programiści muszą zgadywać i zawsze zgadną źle. Albo zaimplementują coś zbyt luźno i trzeba będzie poprawić (a błąd, który trafił na produkcję jest droższy!) albo zbyt restrykcyjnie i stracą cenny czas na implementację zbyt skomplikowanych ograniczeń. Czasem zgadną dobrze, ale nikt nie nie trafia szóstki co losowanie…

Jeśli nie możesz w każdej chwili skontaktować się z product ownerem – nie jesteś zwinny. Albo Twoje ruchy są zbyt ograniczone strachem przed podjęciem błędnej decyzji… albo próbując iść do przodu wyrządzasz szkody, jak słoń w składzie porcelany.

Nie każ swoim programistom czekać na wyjaśnienia. Posadź z nimi product ownera. Jak nie chce – wprowadź programistów do siedziby jego firmy.

Share Button

4 thoughts on “Chochlik w Twoim markecie?

  1. Pingback: Czym jest Agile? | webbricks

  2. świetny wpis, komunikacja między różnymi osobami:
    1. zgłaszającą zapotrzebowanie na aplikację
    2. opisującą zapotrzebowanie w scenariusze (w celu łatwiejszego tworzenia aplikacji oraz możliwości weryfikacji)
    3. implementującą scenariusze
    4. oraz osoba testującą powstałe elementy implementacji
    jest bardzo ważna i bez zapewnienia wzajemnie warunków do jak najlepszych efektów sprawa, że realizacja projektów jest bardzo karkołomna – a przecież nie musi. Można się bawić realizując zamówienie, bądź się męczyć – wszystko zależy od nas bo każdy ma wpływ na rozwój – nawet jak nam się wydaje, że jest inaczej.

  3. Dzięki! Faktycznie można ten post podsumować “Komunikacja jest ważna” ;)

  4. Myślę, że można mój komentarz uznać jako jedno z wielu podsumowań :) ale nie ograniczajmy całe wpisu tylko do jednej interpretacji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *