Archive for category książki
Kolejna świetna książka
Poprzedni konkurs rozstrzygnięty, zatem pora oddać kolejną książkę:
Pozycja obowiązkowa nie tylko ze względów dydaktycznych, ale również rozrywkowych. Znajdziecie w niej inspirujące, czasem anarchistyczne przygody różnych zespołów, które będąc nad przepaścią nie miały już nic do stracenia.
Oczywiście do wygrania jest wersja popisana ołówkiem, gdyż ta książka też była moim źródłem przy pracy nad magisterką…
Muszę przyznać, że oddanie jej jest dla mnie trudne – jestem pewien, że jeszcze kiedyś po nią sięgnę. Ale póki co nie musi się kisić na półce. Książki są po to, żeby je czytać!
jeśli zespół pracuje w typowym “otwartym biurze” i nie można zastosować żadnej z omawianych wcześniej strategii, to załatwcie ulokowanie członków zespołu w sąsiednich klatkach. Następnie postarajcie się zabarykadować te komórki przed dostępem pozostałej watahy biurowej. Odłączcie telefony wewnętrzne i głośniki, które hałasują pod sufitem (przygotujcie się na robienie tego raz na tydzień, gdyż będą naprawiane). Wyłączcie telefony albo, jak zalecają DeMarco i Lister, zapchajcie dzwonki watą. Jeśli możecie, opanujcie całe piętro albo nawet budynek. Im więcej, wym lepiej. Wywieście piracką flagę na szczycie budynku, tak jak zrobił to Steve Jobs z zespołem Macintosha w Apple. Ustawcie strażnika, który będzie strzelał do niepożądanych gości.
Tym, którym nie uda się zdobyć teraz tej książki proponuję drugie wydanie w wersji angielskiej:
Death March (2nd Edition)
Chętnych proszę o pozostawienie komentarza wraz z mailem kontaktowym. Termin – 1 tydzień z możliwą obsuwą
Dobra książka o przyszłości i możliwych zmianach

Zastanawiałeś się kiedyś jaki język jest “przyszłościowy”? Nie Ty jeden, na forach i portalach co kilka dni pojawia się podobne pytanie. Czy nauczyć się php? Czy może ruby, albo python? W co zainwestować?
Często odpowiedzi są niezadowalające – możesz dowiedzieć się, że jeśli będziesz wybierał język wg spodziewanych przyszłych zarobków, to nie będziesz dobrym programistą. W tym stwierdzeniu jest tylko połowa prawdy. Jeśli zostajesz programistą ze względu na możliwe zarobki możesz nie być tak dobry jak ten, dla którego jest to pasja.
Jeśli jednak już wybrałeś tą ścieżkę i chcesz się nauczyć tej technologii, która jest najbardziej pożądana, a przez to najlepiej płatna – jest to jak najbardziej rozsądne działanie. Porównałbym go do inwestowania tam, gdzie spodziewamy się największych zysków.
Jeśli stoisz właśnie przed podobnym dylematem chętnie zasugeruję Ci książkę, która może nieco rozjaśnić Ci sytuację. “Więcej niż Java” nie odpowie Ci na pytanie “którą droga iść?”. Ale rzuci światło na każdą z interesujących ścieżek, dzięki czemu, być może, łatwiej będzie Ci zdecydować.
Jednocześnie warto mieć w głowie pewne stwierdzenie, które przeczytałem w informatorze uniwersytetu kiedy startowałem na studia.
Studia informatyczne nie mają za zadanie nauczyć studentów jakiegokolwiek języka programowania. Mają za zadanie nauczyć ich myślenia, zasad i mechanizmów zachodzących w świecie informatyki, żeby absolwent mógł nauczyć się samodzielnie dowolnej potrzebnej technologii
Dlatego nawet jeśli podejmiesz decyzję i okaże się strzałem w dziesiątkę (zastąpi Javę i da Ci wspaniałe zarobki) pamiętaj, że powstaną wspanialsze narzędzia, które prędzej czy później wrzucą z piedestału Twojego wybrańca i kurę znoszącą złote jajka w jednym.
Bądź na bieżąco, poznaj jeden, ciekawy język/framework przynajmniej raz na pół roku… choćby pobieżnie i przeczytaj książkę, którą Ci polecam, bo warto
Niespodzianka
Zaliczyłem dłuższą nieobecność na blogu przerywaną jedynie odsyłaniem do spamu niektórych komentarzy. Jednak przyszedł czas na zrealizowanie jednego z pomysłów, który chodził mi po głowie.
Chciałbym się podzielić dobrymi książkami, które przeczytałem i które polecam.
Na pierwszy ogień – Coś lekkiego. Head First: Software Development. Świetna pozycja odświeżająca to ciężkie podejście do wytwarzania oprogramowania, które każdy w jakimś stopniu wynosi z czasów akademickich:
Przykłady kodu są wprawdzie w Javie, ale i tak wielki pożytek może przynieść nawet jeśli o Javie wiesz, że ma klasy i składnię podobną do C
Sama książka jest nieco sfatygowana, lekko zaokrąglone rogi od wożenia w plecaku i czytaniu w autobusie i jest tam trochę bazgrołów wykonanych ołówkiem. Ale potraktujcie to jako dodatkową zaletę – nieciekawych książek nie wożę ze sobą, a notuję tylko w tych, które naprawdę pobudzają do myślenia.
Na koniec zasady – jeśli chcesz wygrać tę książkę – dodaj proszę komentarz do tego postu (koniecznie podaj prawdziwy mail). Za tydzień (26 maja) wylosuję zwycięzcę, z którym się skontaktuję za pomocą tegoż maila.
Powodzenia!

