Różne różności…

W prawdzie nie zdarza mi się pisać o marketingu internetowym etc., ale zebrało mi się kilka linków, którymi chciałbym się z Wami podzielić.

Ciekawa analiza czterech gigantów: Apple, Google, Microsoft i Google.

I dlaczego Amazon jest na dobrej drodze, aby osiągnąć dominację na rynku?

Pozwolę sobie zacytować charakterystykę wielkiej czwórki z tego artykułu

Why Amazon will lead the big four:

  • Apple sells content and writes software to sell hardware. It is a hardware company.
  • Microsoft sells content and makes hardware to sell software. It is a software company.
  • Google sells or gives away content and software to sell advertisements. It is an ad sales company.
  • Amazon sells or gives away hardware and software to sell content. It is an online retailer — a content
  • company.

Interesujące przemyślenia dotyczące technologii flash i jej przyszłości

Czy flash ma przyszłość?. Co myśli o tym Steve Jobs i Dean Hachamovitch (jeden z leaderów zespołu w Microsofcie)?

Bardzo ciekawy fragment, który oddaje filozofię Apple, jako całości:

If developers grow dependent on third party development libraries and tools, they can only take advantage of platform enhancements if and when the third party chooses to adopt the new features. We cannot be at the mercy of a third party deciding if and when they will make our enhancements available to our developers.

Przyznam się, że też za flashem nie będę płakał. Nigdy nie miał sensownego wsparcia na platformy linuxowe. Do niedawna domyślnie każdy element flash miałem zablokowany (flashblock)…

Dla tych, którzy lubią społeczne aspekty sieci i marketingu…

Poradnik jak przygotować skuteczną infografikę. Jeśli przygotujesz jakąś przy pomocy tych wskazówek – pochwal się proszę w komentarzu.

Dla estetów i całej reszty

Ci pierwsi dostaną argumenty za, ci drudzy mają okazję przekonać się dlaczego jest istotna i skąd czerpać odpowiednią wiedzę o typografii.

I na koniec, żeby było coś o projektach stricte informatycznych.

Kto rozwija plany testów dla oprogramowania open-source? Kto aktualizuje zrzuty ekranów w instrukcji użytkownika i pomocy online? Oraz kto tłumaczy dokumentację na polski i turecki? Kto weryfikuje, czy dana funkcjonalność nie łamie Amerykańskiej Ustawy o Niepełnosprawnych, bądź Niemieckich Praw odnośnie Prywatności? Wtedy, gdy pracowałem nad Linuxem, odpowiedzią było “Nikt. Nie ma czegoś takiego jak plan testów, drukowana instrukcja użytkownika, jedyną dokumentacją, jaka istnieje, to ta po angielsku, oraz nikt nie przejmuje się zgodnością z jakimikolwiek prawami.” Może coś się pozmieniało od tamtego czasu.

Dowiedz się dlaczego open source’owi lżej na sercu?

Przy okazji (jeśli dotarłeś aż tutaj, to znaczy, że artykuł jest wystarczająco ciekawy)

Noszę się z zamiarem kupna kindle’a (nie tabletu), żeby między innymi mieć szybki dostęp do dobrej literatury branżowej (czyli anglojęzycznej) i artykułów takie jak te powyżej. Zatem jeśli mój blog wydał Ci się pomocny, jeśli wydaje Ci się, że jest coś wart – możesz rozważyć zafundowanie mi bonu podarunkowego amazona. 1$ jest super kwotą – możesz zapłacić na przykład z paypall’a. Możesz mi go wysłać na adres podaruj.mi.kindle@gmail.com :)
Jeśli masz blog, to w wiadomości umieść swój adres – umieszczę go na swojej stronie, jeśli zechcesz.
Będę też zachwycony, jeśli dołączysz też jakąś osobistą wiadomość od siebie.

Nie mów mi co mam zrobić…

“Proszę o dodanie możliwości usuwania błędnie dodanego X do Z”.

Często zdarza mi się słyszeć lub czytać takie zgłoszenie. Sęk w tym, że dodane X spowodowało wiele procesów automatycznych w aplikacji, czyli dodanie A, usunięcie B i zmianę statusów w C i D. Tak wyglądają złożone systemy informatyczne, o czym wielu użytkowników zwyczajnie nie wie (po to ukrywamy tą logikę w aplikacji, abyś Ty mógł wydajnie pracować nie myśląc o tych wszystkich szczegółach).

Zatem tracimy czas, żeby przeanalizować potencjalne skutki usunięcia X oraz na szukanie sposobów na przywrócenie spójności systemu po tej operacji chirurgicznej. Aż w końcu okazuje się, że samo istnienie błędnego X w systemie w niczym nie przeszkadza – ma być zwyczajnie niewidoczny na wydruku Z, który idzie do klienta.

Gdybyś od razu powiedział szczerze czego potrzebujesz – dałbym Ci to w 5 minut!

No właśnie… gdybyś nie mówił mi co mam robić, a zamiast tego powiedział mi czego potrzebujesz. Umówmy się: Ty jesteś specjalistą od używania systemu, ja jestem specjalistą od mechaniki jego działania. Nie mówisz swojemu mechanikowi, którą śrubę ma dokręcić – mówisz mu, że tu stuka… a ma nie stukać.

Bądź precyzyjny w kwestii swoich potrzeb.

Wchodząc w szczegóły techniczne może się wydawać, że zyskujemy precyzję, ale tak naprawdę tracimy kontekst. Kontekst pozwala mi znaleźć takie rozwiązania Twoich rozterek, które będą współgrały z aktualnymi mechanizmami aplikacji, zamiast je rozrywać na kawałki.
Gdy go nie ma, musimy wyjść najpierw od szczegółu, do ogółu i z powrotem. To dłuższa i niepotrzebna droga.

Opa(lang)

OpaNowy język, ciekawe podejście do tematu (nieco inne niż node.js):
Opa. Jestem ciekaw: co o tym myślicie?

Nie udało mi się w dokumentacji znaleźć jak zdefiniować klasę ;) Nie wiem, może się za bardzo przyzwyczaiłem?