Może to dla innych nie jest żadna nowość, ale dziś ściągnąłem najnowszą wersję opery (do tej pory rzadko używałem tej przeglądarki, nie wiem kiedy pojawiła się ta wersja i funkcje, które mnie zaskoczyły) i okazało się, że bardzo pozytywnie na nią zareagowałem. Oto plusy przeglądarki:
- podczas ściągania na stronie moją uwagę przykuło słowo klucz “Web Developers” i zaraz koło niego słowa “Opera dragonfly” – okazuje się, że ta przeglądarka ma coś takiego jak firebug (nie wiem od kiedy), ale działa naprawdę szybko i przyjemnie.
- gesty myszy – nie jest to żadna nowość, ale zapominamy o tym, że istnieje coś takiego. Bardzo przyjemna funkcjonalność
- słownik – pisząc tego posta ściągnąłem polski słownik pisowni i nie musiałem przeładowywać przeglądarki
- bardzo mi się podoba, że alerty przeglądarkowe zjeżdżają w przyjemny sposób i dzieje się to bardzo szybko. Bardzo nie lubię, że firefoxowi tak długo zajmuje otwarcie okna dialogowego. Przetestowałem to na gmailu. Shift+c – wydaje się szybciej otwierać nowe okno komponowania nowej wiadomości (musisz mieć w gmailu włączone skróty klawiaturowe, żeby tego skrótu używać)
Zdaję sobie sprawę, że część tych rzeczy wynika z tego, że firefox jest nieco przeładowany dodatkami. Ciekawi mnie to czy znajdę podobne dla Opery i jeśli tak – czy ich używanie również spowolni działanie przeglądarki i czy też będzie miała wtedy problemy z wyciekiem pamięci?
Myślę, że z czystej ciekawości dam szansę Operze i poużywam jej przez najbliższy tydzień.

