<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>webbricks &#187; projektowanie</title>
	<atom:link href="http://blog.grzegorzpawlik.com/tag/projektowanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.grzegorzpawlik.com</link>
	<description>Doświadczenie, to coś, co zdobywamy tuż po chwili w której było nam potrzebne ...</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 10:09:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Działanie 8.1 i 8.2: Dlaczego warto dwa razy się zastanowić zanim się na nie rzucimy</title>
		<link>http://blog.grzegorzpawlik.com/2009/04/dzialanie-81-i-82-dlaczego-warto-dwa-razy-sie-zastanowic-zanim-sie-na-nie-rzucimy/</link>
		<comments>http://blog.grzegorzpawlik.com/2009/04/dzialanie-81-i-82-dlaczego-warto-dwa-razy-sie-zastanowic-zanim-sie-na-nie-rzucimy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2009 11:55:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Greg</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt z klientem]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[projektowanie]]></category>
		<category><![CDATA[specyfikacja wymagań]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie projektem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.grzegorzpawlik.com/2009/04/dzialanie-81-i-82-dlaczego-warto-dwa-razy-sie-zastanowic-zanim-sie-na-nie-rzucimy/</guid>
		<description><![CDATA[O tej porze roku &#8211; prawdziwy urodzaj. Wszyscy razem z wiosną budzą się i piszą projekty o unijne dotacje. Te o których myślę to działania 8.1 i 8.2 &#8211; projekty, których osią często jest szeroko rozumiany &#8220;system informatyczny&#8221;. W tym &#8230; <a href="http://blog.grzegorzpawlik.com/2009/04/dzialanie-81-i-82-dlaczego-warto-dwa-razy-sie-zastanowic-zanim-sie-na-nie-rzucimy/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O tej porze roku &#8211; prawdziwy urodzaj. Wszyscy razem z wiosną budzą się i piszą projekty o unijne dotacje. Te o których myślę to działania <a href="http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/NSS/na+co+fundusze/Przedsiebiorcy/poig_81.htm">8.1</a> i <a href="http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/NSS/na+co+fundusze/Przedsiebiorcy/poig_81.htm">8.2</a> &#8211; projekty, których osią często jest szeroko rozumiany &#8220;system informatyczny&#8221;.</p>
<p>W tym artykule chciałbym zwrócić uwagę na ukryte problemy, których możesz nie być świadom pisząc projekt z myślą o tym, żeby po akceptacji zlecić go zewnętrznej firmie budującej systemy informatyczne.</p>
<p>Przede wszystkim specyfika wsparć unijnych <b>wymaga, aby taki system został w (niemal) 100% wyspecyfikowany</b>. To jest wymóg szkodliwy, zakładający że
<ul>
<li>klient dokładnie wie czego mu potrzeba</li>
<li>potafi doskonale wyartykuować swoje myśli</li>
<li>analityk w lot złapie o co klientowi chodzi i&#8230;</li>
<li>&#8230; idealnie zamodeluje te wymagania</li>
</ul>
<p>Takie rzeczy możliwe są co najwyżej w przyszłowiowej &#8220;erze&#8221; (czyt. w reklamie i marketingu).  Każdy kto miał styk z wytwarzaniem oprogramowania w stylu wodospadowym (dokładnie takim jaki wymusza UE) wie, że to bardzo rzadko jest możliwe.</p>
<p>Wykorzystując analogię budowlaną, gdyby projektem był dom, to musiałbyś najpierw móc opisać słowami jaki dom potrzebujesz. Nie zamówiłbyś u architekta szkicu (prototypowanie!) bo masz nadzieję, że szkic upchniesz w całym projekcie i zapłaci Ci za niego unia. Wszystko co możesz to powiedzieć co chcesz móc robić w tym domu:<br />spać, kąpać się, zjeść obiad, zaparkować samochód, oglądnąć telewizję, urządzić przyjęcie.<br />Czy z czymś takim poszedłbyś do firmy budowlanej, żeby oszacowali koszty zbudowania takiego domu?<br />Niech masz wstępnego projektu, bo zapłaci za to Unia. Nie masz żadnego szkicu i chcesz do planu dodać jakieś szacowanie, bo Unia wymaga, żeby na samym początku podać kwoty.</p>
<p>Z powyższej listy, można wywnioskować, że potrzebna Ci kuchnia (chcesz jeść), salon (tv + przyjęcie), garaż, sypialnia, łazienka. Doświadczony wykonawca domyśli się, że potrzebujesz też toalety mimo iż na liście &#8220;zrobić siku&#8221; zapomniałeś umieścić. Ale nie domyśli się, że salon powinien mieć przynajmniej 200m bo przyjęcia chcesz dla 100 osób organizować. Nie wie ile tych sypialni. Czy w ogóle chcesz ogród? Może ogrzewanie? Nie wspomniałeś nic o oknach, ani drzwiach.</p>
<p>Przejdźmy dalej. <b>Kolejną wadą projektów wspieranych przez Unię jest to, że Unia za to płaci</b>. Tym razem będzie analogia zakupowa. Wyobraź sobie, że idziesz do sklepu na zakupy i:
<ol>
<li> bierzesz 500zł własnej ciężko zarobionej krwawicy</li>
<li> ktoś daje Ci 500zł i to co wydasz to Twoje, czego nie wydasz &#8211; musisz oddać</li>
</ol>
<p>Zagadka: Które zakupy zaowocują zakupem naprawdę potrzebnych rzeczy?<br />Dokładnie tak samo jest z &#8220;systemem informatycznym&#8221;. Gdy Ty za niego płacisz &#8211; jesteś zainteresowany funkcjonalnościami, które naprawdę zwiększą Twoją wydajność. Gdy płaci Unia &#8211; upychasz tam ile się da bo &#8220;a nuż się przyda&#8221;. Najważniejszym problemem w tym wypadku jest to, że takie upychanie kilkuktornie komplikuje projekt. A to z kolei
<ul>
<li>zwiększa koszt całego projektu (tym się nie przejmujemy, bo unia płaci), </li>
<li>implikuje jeszcze mniej dokładne niż &#8220;wróżenie z fusów&#8221; szacowanie (ryzykujemy obsówę projekty &#8211; Unia może nie zapłacić, ale nie przejmujemy się, bo w umowie załączymy kary umowne i wykonawca zapłaci)</li>
<li>skutkuje skomplikowanym do wdrożenia systemem, pełnym niepotrzebnych funkcji, który muszą opanować Twoi pracownicy (robi się nieprzyjemnie, bo <b>za to Unia nie zwraca</b>, płacisz tylko Ty)</li>
</ul>
<p>Dlatego warto się zastanowić, czy zwyczajnie warto. Czy na prawdę chcesz mieć Wielką Kobyłę za 150 tysięcy złotych, pełną niepotrzebnych funkcji, która była robiona w pośpiechu i przez to nikt nie chce nawet zaglądnąć do jej kodu, żeby cokolwiek zmodernizować? Czy chcesz czekać na Wielką Kobyłę za 150 tysięcy półtorej roku i kiedy dostaniesz ją do testów (sic!) wiesz, że otoczenie biznesowe i konkurencja zmieniły się na tyle, że przydało by się mieć juz coś lepszego?</p>
<p>Alternatywą jest system mniejszy. Zawierający 10% funkcjonalności Wielkiej Kobyły. Ale są to te rzeczy, które zwiększają Twoją wydajność (a co za tym idzie konkurencyjność) na przykład trzykrotnie. Może zapłacisz za nie więcej niż 10% ceny Wielkiej Kobyły i z własnej korzyści, ale spójrz na stosunek cena/korzyści. A co jeśli dodam do tego taki bajer:<br />Po dwóch miesiącach Twoi pracownicy uzywają systemu. Oni stają się specjalistami w zakresie jego obsługi i mogą współpracować przy jego rozwoju. Na pewno będą miec świetne pomysły, aby nieco ulepszyć działanie programu znów poważnie zwiększając swoją wygodę (wydajność!) pracy.<br />Przypomnij sobie ile razy używając Standardowego Programu (MsExcell, Outlook, Firefox etc.) miałeś poczucie &#8220;Kurcze, gdyby zmienić tutaj to i to, to bym się mniej naklikał przy tych codziennych &#8230; (raportach, analizach, wstaw cokolwiek)&#8221;.</p>
<p>To są rzeczy, których nie przewidzisz projektując Wielką Kobyłę.</p>
<p>Dlatego zamiast liczyć złotówki (150tys.) których nie musiałeś wydawać, policz korzyści których nie udało Ci się osiągnąć. Wiem, że to boli bardziej i nie jest takie proste. Nie mam pojęcia czy Twoja księgowa to potrafi ;).</p>
<p>Możesz też spróbować odpowiedziec na pytanie: Czy na przyjęciu/konferencji/piwku z ludźmi z branży wolisz:<br />a\ Opowiedzieć o tym jak to ostatnio wdrożyliście Customer Relationship Management Entenrprise Edition (nazwa kodowa Wielka Kobyła) za 150 tysięcy złotych, podciągnąć spodnie, odchrząknąć, a potem obwąchać pobliską latarnię i zaznaczyć swoje terytorium*<br />b\ Pochwalić się jak udało Wam się zwiększyć wydajność jednego z działów trzykrotnie za mniej niż miesięczną pensję dla tego działu. Polecić ekipę, z którą naprawdę dobrze się Wam pracowało. Następnie wrócić tego wieczoru do domu z długonogą menadżerką (ew. wspaniale umięśnionym, przystojnym menadżerem) spragnioną szczegółów na temat tego projektu.</p>
<p>Na zakończenie: pamiętaj, że ekonomia to coś więcej niż rachunkowość. Więc przestań liczyć tylko dutki na koncie.</p>
<p><span style="font-size:xx-small;">(*)wiem, odpowiedzi są tendencyjne, ale to nie jest nielegalne ;)</span></p>
<!-- PHP 5.x -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.grzegorzpawlik.com/2009/04/dzialanie-81-i-82-dlaczego-warto-dwa-razy-sie-zastanowic-zanim-sie-na-nie-rzucimy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

